Republika Veine


Nazwa: Wielka Demokratyczna Republika Veine
Ustrój polityczny: Demokracja
Głowa państwa: Marszałek Wilford Deverill
Herb: Biały łabędź i złota róża na szarym tle
Waluta: Kar, Lith (siedemdziesiąt cztery lithy to jeden kar)

Veine to państwo z najlepiej rozwiniętym przemysłem, edukacją, technologią i kulturą w całej Nowej Europie. W ostatnich latach wskaźnik bezrobocia wynosił prawie zero, a przyrost naturalny jest tu większy niż we wszystkich innych europejskich państwach razem wziętych. Życie w Veine jest cudowne - świetne uniwersytety, piękna architektura, wysokie pensje, sympatyczni ludzie, liberalna konstytucja... Oczywiście, nie dla każdego.

Republika Veine to spory teren, odgrodzony od reszty Nowej Europy grubym murem z matowego szkła, które jest kuloodporne i właściwie nie da się go w żaden sposób stłuc lub zniszczyć. Bramy pilnowane są przez strażników dwadzieścia cztery godziny na dobę. Wszystko po to, żeby żaden z mieszkańców Veine nie uciekł do innego kraju, co przecież oznaczałoby o dwie, zdolne do produkcji ręce mniej.

Lecz to nie wszystko. Drugi, identyczny mur stoi na samym środku terytorium Veine tworząc okrąg, którego powierzchnię można porównać do dwukrotnej powierzchni Londynu. To Wewnętrzny Krąg, nieoficjalna stolica Veine. Tereny pomiędzy dwoma murami nazywane są Zewnętrznym Kręgiem i są miejscem bez ucieczki. Tam mieszkają ludzie z niższej i średniej klasy społecznej, w małych, skromnych domkach, ciężką pracą zarabiając na życie. W Zewnętrznym Kręgu nie ma większych miast, są tylko wsie i małe miejscowości. Na całym, gigantycznym terenie Zewnętrznego Kręgu znajduje się tylko jedna szkoła wyższa, o dość marnym poziomie. Wszelkie próby przedostania się z Zewnętrznego Kręgu zagranicę lub do Wewnętrznego Kręgu są natychmiast udaremniane. W całej historii Veine nie ma jeszcze nikogo, komu by się to udało.

A wielu próbuje, ponieważ Wewnętrzny Krąg wydaje się być dla rajem na ziemi. Zaprojektowany przez najlepszych architektów i urbanistów, pełen wspaniałych, nowoczesnych, przeszklonych budynków, miejsce, gdzie na każdej ulicy jest przynajmniej jedna galeria sztuki, a ludzie są zawsze minimalistycznie i stylowo ubrani. Mieszkają tu urzędnicy rządowi, bogaci przedsiębiorcy i właściciele fabryk, sławni artyści, naukowcy, oraz ludzie z Zewnętrznego Kręgu, którzy pomogli policji i donieśli na jakichś buntowników - w takim wypadku ich nagrodą jest możliwość osiedlenia się w Wewnętrznym Kręgu. Może rzeczywiście byłby to raj, gdyby nie ciągłe rewizje, podsłuchy, sąsiedzi i krewni, którzy szpiegują cię, by dostać lepszy dom, oraz wielki budynek straszliwego więzienia śledczego, do którego dziennie przybywa dwudziestu nowych więźniów. Mieszkańcy Zewnętrznego Kręgu również są infiltrowani przez tajny wywiad rządowy, ale dużo rzadziej i mnie intensywnie.

Oficjalnie Veine to demokratyczna republika, jednak w rzeczywistości ustrój w niej panujący niewiele ma wspólnego z demokracją. Rząd jest całkowicie zależny od marszałka Wilforda Deverilla, a jeżeli któryś z posłów zaczyna niebezpiecznie wyrażać własne opinie, zostaje w delikatny sposób usunięty i prędko zapomniany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz